„`html
Donald Trump i jego Polityka w Stosunku do Wenezueli
Po niemal roku urzędowania, Donald Trump zdążył przyzwyczaić świat do tego, że nie kryje swoich zamiarów. Zarówno on, jak i jego zespół, prezentują swoje zamiary w sposób bezpośredni. Nawet jeśli są odłożone w czasie, intencje te są zazwyczaj bardzo czytelne. Z tego powodu warto zwrócić uwagę na jego ostatnie oświadczenie na platformie TruthSocial.
Amerykańskie Aspiracje według Trumpa
We wpisie utrzymanym w charakterystycznym dla siebie stylu, Trump wyraził pragnienie, aby Ameryka odzyskała swoje „ziemie, swoje obszary roponośne, prawa do wydobycia ropy i wszystko, co miała tam wcześniej”. Opinia ta była przytykiem zarówno do George’a W. Busha, jak i Baracka Obamy, których krytykował za bierność względem sytuacji w Wenezueli.
Krytyka Poprzedników
Rzucając wyzwanie zarówno Demokratom, jak i tradycyjnym Republikanom, Trump nie zwraca uwagi na internacjonalizm czy zasady prawa międzynarodowego, które były fundamentem wcześniejszych administracji. Jego komentarze jasno odzwierciedlają podejście, które lekceważy te wartości.
Zmiana Reżimu w Caracas
Administracja Trumpa jawnie deklaruje cel zmiany reżimu w Wenezueli. Susie Wiles, szefowa personelu Białego Domu, otwarcie przyznała to w wywiadzie dla „Vanity Fair”. Dodatkowo, Biały Dom ogłosił morską blokadę tankowców wypływających i wpływających do wenezuelskich portów.
Flota Cieni na Morzu Karaibskim
Według śledztwa BBC Verify, aż 17 tankowców operowało pod obcymi banderami, co sugeruje, że na Morzu Karaibskim, podobnie jak na Bałtyku, funkcjonuje „flota cieni”, która ma za zadanie omijać sankcje nałożone na dostawy ropy na rynki międzynarodowe.
„`
