„`html
Próba ucieczki współpracownika Zełenskiego przez granicę
W ostatnich dniach media obiegła informacja dotycząca Tymura Mindicza, związanego z administracją Wołodymyra Zełenskiego. W poniedziałek, 10 listopada, miał on opuścić terytorium Ukrainy, udając się w kierunku granicy z Polską luksusowym Mercedesem-Benz S 350 należącym do lwowskiej firmy transportowej TimeLux. Według ustaleń dziennikarzy, osobą zarządzającą tym przedsiębiorstwem jest biznesmen, który wcześniej pełnił funkcje w Zachodnim Okręgu Straży Granicznej Ukrainy.
Kilka godzin po wyjeździe Tymura Mindicza Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy przeprowadziło przeszukanie w jego mieszkaniu. Jak podkreślił Marcin Jędrysiak z Ośrodka Studiów Wschodnich, Mindicz zdołał opuścić kraj tuż przed akcją służb. Ponieważ obowiązuje go mobilizacja, nie mógł samodzielnie opuścić Ukrainy — musiał otrzymać pomoc w organizacji wyjazdu. Obecnie miałby przebywać w Tel Awiwie.
Legalność przekroczenia granicy przez Tymura Mindicza
Ukraińska Straż Graniczna podjęła dochodzenie mające na celu wyjaśnienie, czy wyjazd Mindicza był zgodny z przepisami obowiązującymi podczas stanu wojennego. Po zakończonej kontroli poinformowano, że przekroczenie granicy odbyło się w sposób legalny i Mindicz posiadał wszystkie wymagane dokumenty pozwalające na wyjazd. Wyjaśniono także, że żadne ograniczenia dotyczące opuszczania kraju nie zostały względem niego zastosowane.
Afera korupcyjna w sektorze energetycznym
Tymur Mindicz został objęty podejrzeniami w związku ze sprawą korupcyjną obejmującą sektor energetyczny. Narodowe Biuro Antykorupcyjne oraz Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna wykazały, że grupa urzędników oraz znany przedsiębiorca pobierali nielegalne prowizje od kontrahentów firmy Energoatom, a uzyskane korzyści miały wynosić od 10 do nawet 15 procent wartości kontraktów.
Według służb, w wyniku działań tej grupy wyłudzono łącznie 100 milionów dolarów. W związku z prowadzonym postępowaniem postawiono już zarzuty siedmiu osobom.
Podsumowanie i dalszy rozwój wydarzeń
Obecnie sprawa ucieczki Tymura Mindicza z Ukrainy oraz okoliczności legalności przekroczenia przez niego granicy budzi wiele kontrowersji. Równocześnie toczy się szeroko zakrojone dochodzenie w sprawie korupcji na ogromną skalę w ukraińskim sektorze energetycznym, w którym Mindicz odegrał znaczącą rolę. Przyszłość zarówno podejrzanych, jak i samego postępowania, pozostaje niepewna.
„`
